Saint-Tropez, suchotnik i „natręty”, czyli o kolekcji Aliny i Jakuba Glassów
W 1934 roku niespełna sześćdziesięcioletnia Alina Bondy-Glassowa sporządza testament. Ponad pięćdziesiąt dzieł sztuki ― gromadzonych przez lata przez nią i jej męża, Jakuba Glassa ― ma po jej śmierci trafić do Muzeum Narodowego w Warszawie. Ona – zdolna malarka zaprzyjaźniona z tuzami warszawskiego środowiska artystycznego, on – majętny stołecznej jurysta. Małżeństwo Glassów zgromadziło wysmakowaną kolekcję dzieł młodopolskiej sztuki. Glassowie kolekcjonowali dzieła współczesnych malarzy, między innymi. Stanisława Wyspiańskiego, Jana Stanisławskiego, Witolda Wojtkiewicza, Ślewińskiego, Stabrowskiego, Krzyżanowskiego i Rembowskiego. Zapewne większość autorów znali osobiście. Dzięki Bondy-Glassowej należeli do świata artystycznego, a dzięki Glassowi ― do warszawskiej elity urzędniczej, która mogła sobie pozwolić na kolekcjonerskie hobby.





