Menu

WEEKEND Z VAN GOGHIEM! |

WEEKEND Z VAN GOGHIEM!

23, 24, 25, 26  PAŹDZIERNIKA  2026 ( piątek- sobota-niedziela-poniedziałek)

GODZ. 20.00

dodatkowy dostęp do nagrania przez 15 dni od zakończenia całego cyklu wyłącznie dla posiadaczy karnetu

opowiada PAWEŁ BIEŃ

Paweł Bień – poeta, historyk sztuki, kurator wystaw. Adiunkt w Zbiorach Dawnej Sztuki Europejskiej Muzeum Narodowego w Warszawie.

Autor książek poetyckich „Światłoczułość” (Łódź 2021) i „Flauta” (Łódź 2025), książki „Nieobce. Opowieści o dziełach dawnych mistrzów w polskich zbiorach” (Warszawa 2026) oraz ponad stu dwudziestu popularnonaukowych tekstów o malarstwie nowożytnym i nowoczesnym publikowanych w katalogach wystaw, na łamach czasopism i portali internetowych. Wygłaszał wykłady na zaproszenie Komisji Europejskiej, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Instytutu Pamięci Narodowej, Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, kilkunastu muzeów i fundacji. Z Fundacją  Art Transfer związany od 2021 roku.

 

„Malarze — żeby tylko o nich mówić — nawet będąc martwi […], przemawiają do następnego pokolenia lub do kilku kolejnych pokoleń poprzez swoje dzieła” – pisał w jednym z listów do brata Vincent van Gogh. Dziś mówi się o nim wiele, nazwisko mistrza zna każdy, kto interesuje się europejskim malarstwem, ale czy naprawdę znamy jego krętą i wieloznaczną twórczą drogę?

W ciągu swojej, trwającej około dekady, artystycznej aktywności van Gogh stworzył blisko dziewięćset obrazów.

Podczas czterech październikowych spotkań przyjrzymy się znanym arcydziełom, mniej znanym pracom oraz rzadko widywanym obiektom z kolekcji prywatnych, szukając odpowiedzi na pytanie: o czym swoją sztuką opowiadał autor słynnych „Słoneczników”? Dlaczego człowiek, którego dzieła dziś osiągają na rynkach aukcyjnych zawrotne sumy, za życia sprzedał najprawdopodobniej tylko jeden obraz?

23 października-Haga, Nuenen, Antwerpia, czyli malarskie początki

Pierwsze malarskie wprawki Vincenta van Gogha pokazują, z iloma artystycznymi trudnościami musiał się mierzyć. Niemal z obrazu na obraz czynił postępy w sugestywnym budowaniu przestrzeni, rozwijał swoją kolorystyczną wrażliwość, coraz subtelniej wychwytywał światłocieniowe niuanse, zręczniej budował kompozycje. Nawet jeśli nie zawsze są to prace malarsko zachwycające, drzemie w nich już zalążek przyszłej artystycznej formuły mistrza. Słowem – bez przyjrzenia się wczesnym pracom, trudno w pełni poczuć siłę jego późnych kreacji.

W tych malarskich wprawkach urzeka mnie często nie tylko skwapliwość obserwacji przyrody, ale także empatia wobec bliźnich. Jak pisał w liście do brata sam malarz: „wiedz, że im bardziej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do przekonania, że nie ma nic bardziej artystycznego niż kochać ludzi”.

  1.   2.

3. 4.

  1. Vincent van Gogh, Plaża w dzień wietrzny, 1882, Minnesota Marine Art Museum, Winona
  2. Vincent van Gogh, Pejzaż z wydmami, 1883, Kolekcja prywatna
  3. Vincent van Gogh, Martwa natura ze słomkowym kapeluszem, 1885, Kröller-Müller Museum, Otterlo      
  4. Vincent van Gogh, Jedzący ziemniaki, 1885, Kröller-Müller Museum, Otterlo          

24 października-Paryż, czyli spotkanie ze światłem

Które miasto mogło zaoferować młodemu van Goghowi więcej niż Paryż? Po przybyciu do francuskiej stolicy w 1886 roku malarz odkrywa nowe artystyczne kontynenty.

W pracowni Cormona spotyka Henriego de Toulouse-Lautreca oraz Émila Bernarda, przybysz zetknie się z nasyconym kolorytem Paula Gauguina, dynamicznym gestem Camille’a Pissarra i pointylizmem Seurata, prędko porzucił ziemiste brązy i ochry na rzecz skrzącej się światłem palety. A jeśli dodamy do tego intensywne przeżycia osobiste, zachwyt na japońskim drzeworytem i imponującą pracowitość otrzymamy przepis na malarką rewolucję!

  1. 2.  

3.   4.

  1. Vincent van Gogh, Wazon goździków, 1886, Detroit Institute of Arts
  2. Vincent van Gogh, Taras na Montmartrze, 1886, Art Institute of Chicago
  3. Vincent van Gogh, Restauracja De la Sirène w Asnières, 1887, Musée d’Orsay, Paryż
  4. Vincent van Gogh, Sekwana i most Clichy, 1887, kolekcja prywatna

25 października-Arles, czyli rozkwit talentu

Powiedzieć, że natura jest dla van Gogha tylko pretekstem do tworzenia własnych malarskich światów to zbyt wielkie uproszczenie. Często ma ona znaczenie niemal mistyczne, na co dowody znajdziemy w korespondencji malarza, zwierzającego się bratu: „Miewam… straszną potrzebę… czyż wypowiem to słowo?… religii. Wychodzę wtedy nocą i maluję gwiazdy”.

Nie bez kozery nawoływał „kochajmy przyrodę, bo dzięki niej coraz lepiej rozumiemy sztukę”. Czy dzięki sztuce van Gogha można lepiej poznać naturę? Przekonajmy się!

1. 2.

3. 4.

  1. Vincent van Gogh, Martwa natura. Ziemniaki w żółtej misce, 1888, Kröller-Müller Museum, Otterlo     
  2. Vincent van Gogh, Kwiatnące drzewo brzoskwini, 1888, Kröller-Müller Museum, Otterlo       
  3. Vincent van Gogh, Słoneczniki w wazonie, 1888, Neue Pinakothek, Monachium
  4. Vincent van Gogh, Taras kawiarni nocą, 1888, Kröller-Müller Museum, Otterlo

26 października -Saint-Remy, czyli epilog

W jednym z listów van Gogh przyznawał: „dobrze jest umierać, gdy się ma świadomość, że zrobiło się w życiu coś naprawdę dobrego, że pozostanie się w pamięci choćby kilku ludzi i będzie się przykładem dla potomnych”. Mistrz umarł w pełni twórczych sił; niestety prorocze okazały się jego własne słowa: „jeśli chodzi o moją pracę, naraziłem dla niej życie, a rozum mój załamał się”.

Bezsprzecznie jednak stał się „przykładem dla potomnych”. Wielka indywidualność Holendra inspirowała kolejne pokolenia. Maurice de Vlaminck twierdził, że kocha go bardziej niż własnego ojca, Edvard Munch czuł więź z niepokojem zawartym w wielu dziełach van Gogha, Henri Matisse delektował się kolorytem jego prac, Ernst Ludwig Kirchner cenił surową rzeczowość niektórych artystycznych rozwiązań mistrza. Nawet Jackson Pollock stał na stanowisku, że pełen ekspresji gest van Gogha był wielkim przełomem.

1. 2.

3. 4.

  1. Vincent van Gogh, Irysy, 1889, J. Paul Getty Museum, Los Angeles
  2. Vincent van Gogh, Pole z cyprysami, 1889, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork
  3. Vincent van Gogh, Pokój w Arles, 1889, Art Institute of Chicago
  4. Vincent van Gogh, Gałąź kwitnącego migdałowca, 1890, Van Gogh Museum, Amsterdam

KUP KARNET