KALENDARZ ELŻBIETAŃSKI
KALENDARZ ELŻBIETAŃSKI 3 wykłady [...]
wykład online 8 maja godz. 20.00
WYKŁAD BEZPŁATNY, NIEZBĘDNE JEST POBRANIE WEJŚCIÓWKI
opowiada Marta Norenberg

Marta Norenberg – historyczka sztuki i złotniczka oraz autorka książki „Muzealny Jednorożec. Kurioza i osobliwości ze świata sztuki”, zafascynowana światem rzemiosła artystycznego i jego symboliki. Pod szyldem Sztuk Kilka od 2013 roku tworzy unikatową biżuterię ze srebra, a na Instagramie @muzealny.jednorozec tropi znaczenia ukryte w przedmiotach, odkrywa mniej znane oblicza sztuki oraz dodaje lekkości eksponatom muzealnym.
Wszystko po to, aby rozbudzić ciekawość i jak najwięcej osób rozkochać w dziełach ludzkiej kreatywności. www.muzealnyjednorozec.pl www.sztukkilka.pl
Rzemiosło artystyczne obejmuje ogromny wachlarz dziedzin: od złotnictwa i jubilerstwa, przez tkactwo, koronkarstwo i hafciarstwo, po wyrób ceramiki, szkła, mebli, instrumentów muzycznych, opraw książkowych i broni ozdobnej. W każdej z tych dziedzin wypracowano odrębne techniki, materiały i tradycje warsztatowe, a same przedmioty niemal zawsze pełniły podwójną funkcję — użytkową i symboliczną. Kielich liturgiczny był naczyniem, ale i manifestacją wiary fundatora; szpada paradna nigdy nie miała trafić na pole bitwy, lecz komunikowała rangę właściciela; haftowany gorset mówił o statusie, zamożności i przynależności do określonego kręgu kulturowego.
Co istotne, rzemiosło artystyczne od zawsze pozostawało w dialogu z tzw. sztukami pięknymi. Malarze projektowali gobeliny — tak jak Rafael Santi, który w 1515 roku na zlecenie papieża Leona X zaprojektował cykl tapiserii dla Kaplicy Sykstyńskiej, przedstawiających sceny z życia świętych Piotra i Pawła. Rzeźbiarze dostarczali modele dla złotników — Benvenuto Cellini, jeden z najsłynniejszych artystów renesansu, był przede wszystkim złotnikiem i dopiero w dalszej kolejności rzeźbiarzem; jego słynna złota solniczka wykonana dla króla Franciszka I pozostaje arcydziełem renesansowego złotnictwa. Hans Holbein młodszy, nadworny portrecista Henryka VIII, projektował biżuterię dla dworu Tudorów — w British Museum zachowały się jego rysunki wisiorków i pendentów, wykonane prawdopodobnie dla Anny Boleyn i Joanny Seymour. Te powiązania pokazują, że granica między „sztuką” a „rzemiosłem” była przez wieki znacznie bardziej płynna, niż mogłoby się dziś wydawać.
Rzemiosło jest też bezcennym źródłem wiedzy o codziennym życiu minionych epok — o tym, jak ludzie się ubierali, jak nakrywali stoły, jakie przedmioty nosili przy sobie i czym dekorowali swoje domy. Bez tej wiedzy obraz każdej epoki pozostaje niepełny: nie zrozumiemy w pełni portretu, jeśli nie wiemy, co przedstawiona na nim postać nosi na sobie i dlaczego, ani nie odczytamy martwej natury, jeśli nie rozpoznajemy namalowanych w niej przedmiotów i ich znaczenia.
To właśnie rzemiosłu artystycznemu poświęcamy nasz kolejny wykład — pierwszy z tego zakresu w programie Fundacji Art Transfer. A na początek zabierzemy Was w świat, w którym rzemiosło, moda i ornitologia splatają się w jedno.

Co można nosić na głowie? Czapki, berety, peruki, słuchawki, spinki…nic? Obecnie opcji jest mniej niż więcej, za to w minionych epokach niepodobna było wyjść z domu bez odpowiedniego nakrycia głowy lub chociażby jej przystrojenia. W XIX wieku pan bez cylindra budził zgorszenie, panie tym bardziej musiały zakrywać głowy, choć one miały większy wybór. Od czepców, kapeluszy i welonów, po ozdobne grzebienie, diademy i wypchane ptaki (sic!). Świat mody i rzemiosła skrywa w sobie wiele akcesoriów, które już dawno wyszły z użycia, choć towarzyszyły naszym przodkom przez setki lat.
fot. Ozdoba turbanu, 1800-1850, Indie, Victoria & Albert Museum w Londynie.

Nieodzownym elementem garderoby przez wieki były pióra, wpinano je pojedynczo lub układano całe kompozycje, czasem dokładano do nich złotniczą oprawę. Jeśli macie zapędy ornitologiczne, to może skojarzycie nazwę – egretta garzetta (czapla nadobna). Ta piękna ptaszyna niemal wyginęła w XVII stuleciu przez zapędy mody, a dokładnie popularność egret. To właśnie one będą bohaterkami naszego wykładu.
Znacie ją być może jako hinduską ozdobę turbanu, bogato zdobioną kamieniami, wielobarwną emalią i ociekającą złotem. Jednak historia tego akcesorium jest o wiele dłuższa i przewija się przez różne kultury, ale w każdej łączy się z piórami. Odnajdujemy ją w turbanach sułtanów osmańskich, mogolskich władców i hinduskich maharadżów, a także w projektach króla mody Paula Poireta i na głowie Sophi Loren. W międzyczasie opanowała także dwór francuski za sprawą Marii Antoniny, której fryzura, niemal na każdym portrecie, ozdobiona była pierzastą egretą, zresztą to właśnie z języka francuskiego pochodzi spolszczona nazwa – (fr.) aigrette.
Fot. John Ruskin, Czapla biała, 1862 – 1873, Ashmolean Museum w Oxfordzie.
Egreta jednak nie jedno ma imię, a tym bardziej wygląd. Dlatego w trakcie naszego spotkania wyruszymy w podróż od Francji, przez Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Imperium Osmańskie, aż po kraj Wielkich Mogołów i Indie. Od XV wieku do współczesności. Prześledzimy różne oblicza i nazwy egret oraz proces ich ewolucji. Nie zabraknie także innych przykładów wykorzystania piór, które przez wieki zdobiły stroje, głowy i przestrzeń wysoko urodzonych, doprowadzając zarówno do przetrzebienia gatunków, jak i utworzenia pierwszych towarzystw walczących o ochronę ptaków. Opowiemy także o symbolice egret, bo przedmioty sprzed lat zazwyczaj nie były tylko ozdobą, często niosły w sobie ukryte dla nas znaczenia.
Zapraszamy do wspólnej podróży przez świat biżuterii, mody i symboliki.