KU CHWALE RZEMIOSŁA!
KU CHWALE RZEMIOSŁA! O ruchach [...]
cykl 4 wykładów online
4 września- 25września 2025 ( czwartki) godz. 20.00
posiadacze karnetów uzyskają dostęp do nagrań na czas 7 dni po zakończeniu cyklu

Marcin Bogusz – historyk i historyk sztuki (studia na Uniwersytecie Warszawskim i w Centre d’études supérieures de civilisation médiévale w Poitiers). Pracował w Niemieckim Instytucie Historycznym i na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 2022 pracuje w Zbiorach Sztuki Dawnej Europejskiej Muzeum Narodowego w Warszawie. Interesuje się kulturą późnego średniowiecza i wczesnej nowożytności.
Każda wspólnota – miejska, zawodowa, rodowa, każdy pojedynczy człowiek, mieli w średniowieczu swojego patrona. Jego zadaniem było orędowanie u Boga w sprawach czcicieli. Te dwa twierdzenia stoją u podstaw średniowiecznego kultu świętych a także konstytuują cześć dla ich ciał a także przedmiotów, które weszły z nimi w kontakt. Kult relikwii wiąże się nie tylko z nimi samymi, zazwyczaj były one oprawione w relikwiarze – kunsztownie wykonane wyroby złotnicze, często prawdziwe arcydzieła, które chroniono w skarbcach i pokazywano wiernym kilka razy do roku. Z dala od ich wzroku, zabezpieczone przed kradzieżą, przechowywane były w sąsiedztwie cennych paramentów liturgicznych, ale również obok przedmiotów, które wydawały się dziwne, unikatowe czy ciekawe.

Szybko narodziła się hierarchia partykuł, bazująca na różnych kryteriach takich jak pochodzenie czy rozmiar. Za najcenniejsze uznano oczywiście te przedmioty, które związane były z Chrystusem, Marią i apostołami. Relikwie były rozproszone po całej Europie tworząc jej sakralną mapę, która pokrywała się z wiodącymi ośrodkami malarskimi i złotniczymi. Najważniejsze sanktuaria były celem pielgrzymek, do tych najpopularniejszych pielgrzymowano setki kilometrów aby tam złożyć wota i przedstawić prośby. Relikwie związane są nierozdzielnie z opowieściami o świętych, z tworzącymi cały gąszcz, często niezwykłymi legendami. Ich bohaterowie przypominają ludzi: narzekają, obrażają się, za odpowiedni szacunek nagradzają wiernych. Te niezwykłe opowieści pokazują mimochodem warunki życia w średniowieczu: status kobiet, choroby, bogactwo i biedę tego okresu.
I. Opowieści o świętych. Kult i pielgrzymka w poszukiwaniu cudów -4 września
Pierwszy wykład jest wprowadzeniem do tego świata – przekonanie o wstawiennictwie świętych doprowadziło do powstania niezliczonych legend o ich działalności za życia i po śmierci. Opowieści te były bardzo chętnie przedstawiane w dziełach sztuki – nie tylko zabytkach malarstwa tablicowego, ale również wytworach rzemiosła artystycznego. To okazja do zaprezentowania rozmaitych realizacji legend najpopularniejszych patronów średniowiecza, jak i tych, którzy dzisiaj są zapomniani.
Celem wykładu jest ukazanie, jak ważnym komponentem produkcji artystycznej średniowiecza i nowożytności był kult świętych i ich relikwii oraz jak zmiany w podejściu do nich oddziaływały na sztukę. Aby to założenie zrealizować, zostaną przytoczone nie tylko opowieści o najpopularniejszych świętych średniowiecza, których rozpoznawał każdy wierny (św. Mikołaj, św. Jan Chrzciciel), ale również i te mniej popularne, ale niezwykle interesujące (św. Fides, św. Wirgefortis). Większość legend oparto na narracyjnych schematach, mimo to zachwycają licznymi szczegółami. Ilustracje legend – zabytki malarstwa nie tylko tablicowego, ale również ściennego czy iluminacje różnie obrazowały treść legend, zawsze jednak przekładały się na popularność i rozpoznawalność ich bohaterów. Przestawienia świętych były nie tylko ozdobami kościołów, ale również swoistymi podręcznikami dobrego życia i przestrogami przed schodzeniem na złą drogę.
1.
2.
3.
1.1. Ślepy pielgrzym uzdrowiony po kontakcie z relikwiami św. Ludwika IX, Vie et miracles de monseigneur saint Louis, 1480–1488, Paryż, Bibliothèque Nationale de France, fol. 102r
1.2. Epitafium Siwerta Granzina, 1492, Kołobrzeg, bazylika konkatedralna pw. Wniebowzięcia Marii Panny
1.3. Albrecht Dürer, Adoracja Trójcy Świętej, 1511, Wiedeń, Kunsthistorisches Museum
II. Święte obrazy. Moc ukryta w przedstawieniu -11 września
Relikwiami były też czasem obrazy – wiązane z działalnością św. Łukasza wizerunki Marii z Dzieciątkiem czy odbicie twarzy Chrystusa na tkaninie, którego kopie w XIV i XV wieku zdominowały rynek dewocjonaliów. Ich niezwykła popularność pod koniec średniowiecza jest świadectwem rozwoju rynku „sztuki” i zostanie omówiona na drugim wykładzie.
Przykazania dane Mojżeszowi w księdze Wyjścia zawierają na pierwszym miejscu zakaz sporządzania wizerunków i czczenia ich. Chrześcijanie ostatecznie zrezygnowali z tego nakazu przekonani, że skoro Bóg ukazał ludzkości swojego Syna, można już sporządzać podobizny i okazywać cześć postaciom przedstawionym. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa refleksji teologicznej towarzyszyła jednak dyskusja na temat sporządzania wizerunków oraz ich kultu. Czasem, jak w Bizancjum czy w latach 20-tych XVI wieku, kończyła się ona niszczeniem podobizn znajdujących się w przestrzeni sakralnej.
W czasie wykładu naturalnie usłyszycie Państwo o niszczeniu wizerunków i namiętności, którą budził ich kult, ale jego głównym tematem będą wizerunki uznane w średniowieczu za święte. Czasem takie, które do dzisiaj otoczone są czcią wiernych. W średniowieczu kultem obdarzono obrazy wiązane z działalnością świętego Łukasza, legendarnego malarza. Ich popularność przekładała się na sporą liczbę kopii, które miały moc oryginału. Powstała w pełnym średniowieczu legenda o cudownym odciśnięciu twarzy Chrystusa na chuście, wpisywała się w opowieści o portrecie nieuczynionym ludzką ręką i przełożyła się na dziesiątki tysięcy kopii. Apokryficzny list Lentulusa opisujący wygląd Chrystusa, był wzorem i wsparciem dla powstających portretów, z drugiej strony musiały one być zgodne z malowanymi surowo wizerunkami cieszącymi się kultem.
1.
2.
3.
1. Św. Łukasz malujący Marię z Dzieciątkiem, 1602, Antwerpia, Królewskie Muzea Sztuk Pięknych
2. Ikonoklaści, Psałterz Chłudowa, IX w., Moskwa, Muzeum Historyczne
3. Hans Memling, Św. Weronika, ok. 1470, Waszyngton, National Gallery of Art
III. Relikwie i władza. Święte partykuły w działaniu- 18 września
Kolejne spotkanie zostanie poświęcone związkom relikwii z władzą. Królowie czerpali swój mandat z boskiego nadania, byli kimś więcej niż zwykli świeccy. Królowie Niemiec oraz Francji cieszyli się specjalnym statusem właśnie dzięki sakralizacji ich władzy dzięki wykorzystaniu relikwii w czasie namaszczenia.
Wykład pokazuje, jak wykorzystywano relikwie w polityce i tworzeniu ideologii państwowej. Nie tylko bowiem były one przedmiotem kultu, czasem stawały w centrum politycznej wspólnoty jako symbole władzy. Zarówno Święta Włócznia w Królestwie Niemieckim jak Korona Cierniowa we Królestwie Francji były narzędziami sakralizacji władzy królewskiej. Pierwsza z nich była przechowywana w Norymberdze, malowana przez Albrechta Dürera, stała się insygnium cesarskim. Druga, kupiona przez Ludwika IX, była przechowywana w specjalnie wybudowanej dla niej Sainte-Chapelle w Paryżu – arcydziele gotyku. Wraz z rozkwitem grafiki w Europie zaczęły krążyć wizerunki Włóczni, które znamy z wcześniejszych realizacji malarskich. Paryska kaplica była zaś bardzo chętnie wznoszona przy siedzibach władzy i klasztorach jako wzorzec idealnego sanktuarium.
2.
3.
1. Jean Boudrichon, Relikwiarz Korony Cierniowej, Wielkie Godzinki Joanny Bretońskiej, 1503–1508, Paryż, Bibliothèque Nationale de France, fol. 211v
2. Koronacja Hernryka II, przed 1014, Monachium, Bayerische Nationalbibliotek
3. Albrecht Dürer, Karol Wielki i Zygmunt I, 1511–1513, Norymberga, Germanisches Nationalmusem
IV. W skarbcu. Między sztuką a naturą -25 września
Ostatni wykład będzie zaś wprowadzeniem do świata skarbców w średniowieczu i nowożytności. To właśnie na przełomie tych epok rodzi się praktyka kolekcjonowania przez świeckich obiektów wyróżniających się – nie tylko dzieł artystów, ale też cudów natury. Choć historia sztuki skupia się na wielkich malarzach i ich dziełach, w dawnych wiekach, gdy Rafael czy Leonardo da Vinci malowali swoje obrazy, najcenniejsze były właśnie złote precjoza a także kunsztownie oprawione cuda i dziwy natury, które stanowiły ozdoby możnowładczych kolekcji.
Relikwiarze należały do najcenniejszych elementów wyposażenia kościołów, często przechowywane były w miejscach zabezpieczonych przed kradzieżą. Nie były to jedyne przedmioty zdeponowane z dala od wiernych i wyjmowane w odpowiednich okolicznościach – w skarbcach znaleźć można było również złote naczynia liturgiczne czy rozmaite curiosa, które uznano za cenne, unikatowe czy ciekawe. Kły narwala, korale czy strusie jaja były równie rzadkie jak relikwie, dlatego też zapewne ich miejscem przechowywania były skarbce. Łączące się z nimi legendy i opowieści czyniły je obiektami wymykającymi się racjonalnej ocenie, miały symboliczną wymowę czy niezwykłe, na poły magiczne, właściwości.
Jednak nie tylko kościelne skarbce obfitowały w relikwie, zbierał je według legend Karol Wielki, pod koniec średniowiecza Fryderyk III, książę Saksonii mógł poszczycić się wielką liczbą własnych świętych partykuł. Te kolekcje, z jednej strony szczątków, z drugiej kunsztownych wytworów złotnictwa, były świątyniami pamięci – świadczyły o potędze, bogactwie, ale i błogosławieństwie, którym cieszyli się ich właściciele a także budowały pamięć o nich. Tematem wykładu będą różne skarbce, których zawartość była świadectwem bogactwa ich posiadaczy a także dawności instytucji, w których były przechowywane.
1.
2.
3. 
1. Kolonia, kościół pw. św. Urszuli, Złota Komnata, XV–XVII w.
2.Patena z serpentynu, ok. 100, II poł. IX w, Paryż, Luwr
3. Tablica relikwiarzowa, 1225–1240, Halberstadt, Muzeum Diecezjalne