Menu

CHEŁMOŃSKI- ZNANY I NIEZNANY

Maciej Masłowski, autor Malarskiego żywota 𝗝ó𝘇𝗲𝗳𝗮 𝗖𝗵𝗲ł𝗺𝗼ń𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼, przytacza fragment wspomnień kolegi artysty – Jana Rosena: „Spotkawszy mnie kiedyś około szóstej wieczorem, zaciągnął mnie do szykownej kawiarni, gdzie ku dyskretnemu zdumieniu garsona kazał sobie podać filiżankę kawy i bułkę z masłem. Gdy przyszło płacić, wydobył z kieszeni i wyrzucił na marmur stolika taką moc pieniędzy, żem zdębiał”. Nie od razu było jednak tak pięknie. „Młodego Józefa Chełmońskiego krytycy w kraju nie rozpieszczali. Zarzucano mu „lekceważenie najprostszych wymagań piękna”, wybujałą fantazję, zbyt szybkie i bezmyślne tworzenie, trzymanie się tych samych tematów, przedstawianie „piekielnych” koni i brzydkich, „nieforemnych” dziewcząt.” (𝘤𝘺𝘵. 𝘌𝘸𝘢 𝘖𝘭𝘶ś𝘯𝘪𝘬, ” 𝘗𝘢𝘳𝘺𝘴𝘬𝘪 𝘬𝘳ó𝘭 ż𝘺𝘤𝘪𝘢 𝘪 𝘮𝘢𝘻𝘰𝘸𝘪𝘦𝘤𝘬𝘪 𝘢𝘴𝘤𝘦𝘵𝘢. 𝘗𝘳𝘻𝘦𝘮𝘪𝘢𝘯𝘢 𝘑ó𝘻𝘦𝘧𝘢 𝘊𝘩𝘦ł𝘮𝘰ń𝘴𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰”𝘸𝘸𝘸.𝘩𝘪𝘴𝘵𝘰𝘳𝘪𝘢𝘱𝘰𝘴𝘻𝘶𝘬𝘢𝘫.𝘱𝘭 ).
Prace Chełmońskiego nie cieszyły się popularnością.
Paryż przyjął go znacznie bardziej przychylnie. Artysta swoimi obrazami zrobił furorę. W Paryżu z miejsca znalazł najpierw klientelę, potem ogromne uznanie i znaczących marszandów. Odtąd żył jak milioner- jak wspaniale opisuje Marek Sołtysik w eseju „Chełmoński – genialny barbarzyńca” https://sztukipiekne.pl/chelmonski-genialny-barbarzynca/.
Po powrocie do Polski spełniło się marzenie: malarz kupił drewniany dworek i trochę ziemi w Kuklówce niedaleko Grodziska i Radziejowic. Wiódł tam życie niemalże pustelnicze. Najbliższa rodzina z rozgoryczeniem wspominała, że artysta przestał dbać o wygląd zewnętrzny, bywał trudny w życiu codziennym. Uchodził za samotnika i oryginała. Pia Górska z pobliskiej Woli Pękoszewskiej barwnie przedstawiła chwilę, gdy ujrzała Chełmońskiego w kościele w Radziejowicach: „W pobliżu klęczał na ziemi rozmodlony człowiek w obszernym płaszczu z kapturem, brodaty, już nieco siwiejący. Wyglądał jak kwestarz franciszkański”. Ten okres życia artysty przybliża Sołtysik w drugim swoim eseju „Trzeci start Chełmońskiego. Przyjaciele i uczennica” https://sztukipiekne.pl/trzeci-start-chelmonskiego…/
 
𝗠𝘆 𝘇𝗮 𝘁𝗼 𝘇𝗮𝗽𝗿𝗮𝘀𝘇𝗮𝗺𝘆 𝗻𝗮 𝗿ó𝘄𝗻𝗶𝗲 𝗶𝗻𝘁𝗲𝗿𝗲𝘀𝘂𝗷ą𝗰𝘆 𝗰𝘆𝗸𝗹 𝗱𝘄ó𝗰𝗵 𝘄𝘆𝗸ł𝗮𝗱ó𝘄 𝗖𝗛𝗘Ł𝗠𝗢Ń𝗦𝗞𝗜- 𝗭𝗡𝗔𝗡𝗬 𝗜 𝗡𝗜𝗘𝗭𝗡𝗔𝗡𝗬, 𝗸𝘁ó𝗿𝘆 𝘄 𝗱𝘄𝗮 𝗽𝗼𝗻𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗸𝗼𝘄𝗲 𝘄𝗶𝗲𝗰𝘇𝗼𝗿𝘆 𝗽𝗿𝗼𝘄𝗮𝗱𝘇𝗶 Paweł Bień, 𝗸𝘁ó𝗿𝘆 𝘇𝗮𝗽𝗼𝘄𝗶𝗮𝗱𝗮 𝘁𝗮𝗸:
➡„Tym sposobem już 12 XII opowiem o wątpieniach warszawskiej prasy co do talentu młodego Józefa, o monachijskiej publiczności oklaskującej „końskie portrety”, entuzjazmie paryskich marszandów, hochsztaplerskim notariuszu i obrazach na eksport do USA.
➡Tydzień później – 19 XII – razem z dojrzałym Chełmońskim osiądziemy w sielskiej Kuklówce, zaszyjemy się wśród pól i łąk, obserwując blade świty, gęstniejące zmierzchy, leśne wykroty, a to wszystko przy wtórze recenzenckich peanów.”
  • Dzieje się ….

  • Kategorie

  • Archiwa

  • Zapisz się do naszego newsletter

    Wiadomości bezpośrednio na Twoją skrzynkę!